środa, 31 marca 2010

Kle

Już przyleciały :-]

wtorek, 30 marca 2010

Wurst

Sezon małych, tanich grilli, kiełbasy, chleba nie pierwszej świeżości, zapominanego keczupu, musztardy i przypraw został otwarty :]
fot. Kora ;)

Thai-ban

Modni i nieostrzy kwadraciarze.

Ruch

Skok przez ostatni śnieg tej wiosny :-) (mam nadzieje)

czwartek, 25 marca 2010

M&M

Błękit na chodzie.

środa, 24 marca 2010

Oko

Ostatnio najchętniej tylko bym spał. Jakiś taki wymięty jestem, strasznie zmęczony i pełen nieuczesanych myśli.

wtorek, 23 marca 2010

Nocą

Coraz cieplej. Już nawet wieczorami można spokojnie wracać bez zakrywania twarzy.

niedziela, 21 marca 2010

Wiosna'10

Pierwszy dzień wiosny. Dziś niestety nie był to dzień najlepszych wiadomości.

czwartek, 18 marca 2010

Choja

Przyjemnie, ciepło. Oby tak już zostało.

środa, 17 marca 2010

Dog

Znajdź psa.

wtorek, 16 marca 2010

96wc

Poszukuje dynama rowerowego, jeśli ktoś ma zbędne w garażu lub warsztacie lub w kuchni albo w biurku to chętnie przygarnę.

poniedziałek, 15 marca 2010

Wag

Ciężko wraca się do pracy po takim weekendzie. Znowu wszystko białe :-/ W nocy strasznie przysypało zielone miasto. Z ledwością wyjechałem dziś z osiedla.

niedziela, 14 marca 2010

Róż

Różowy akcent w miejscu spoczynku po nocnych spacerach we Wrocławiu.
Zjazd jak zwykle udany. Udało się coś pokazać, pożartować, wypić integracyjne browarki, zahaczyć o koncert, zobaczyć nowe kluby, zjeść tort. No i jeszcze poranna dyskusja na temat "czy przycisk w windzie się wdusza czy wciska" :-D

piątek, 12 marca 2010

MZKZG0712291000

Mój ostatni taki. Ulgowy.

czwartek, 11 marca 2010

środa, 10 marca 2010

Ujeżdżanie

Zawody w ujeżdżaniu. Do dziś nie wiadomo kto został zwycięzcą ;-P

Schowek

niedziela, 7 marca 2010

r.c.z.g.

-5, ziemia jak beton, ślisko, ale fajnie. Rugby.

sobota, 6 marca 2010

tel.

Wczoraj zaawansowana już nocą, po długich rozmowach o życiu uzbrojony w grupę przyjaciół wyruszyłem z radiowych pomieszczeń na podbój parków, skateparków, deptaka i kebabów. Sporo się działo i często z torby wyciągałem czasoutrwalacz. Było byczo. Do czasu, gdy zorientowałem się, że podczas któregoś grzebania w torbie po raz n-ty zgubiłem telefon. Po zakończeniu spotkania wracałem z Kłosem tą samą drogą, odwiedzając te same zakamarki i dzwoniąc cały czas do siebie z jego telefonu w nadziei, że usłyszymy gdzieś w śniegu moją melodyjkę. Tak się niestety nie stało. Skonany, zrezygnowany położyłem się spać. Rano ok godz 9 znów zacząłem wydzwaniać. Tym razem mym uszom dawał się słyszeć dźwięk zajętości albo brutalne odrzucanie połączenia, a ostatecznie głos mówiący - Numer jest czasowo niedostępny -. Pogodzony ze stratą zaprzestałem wydzwaniania. Po upływie godziny z niewiadomych mi przyczyn spróbowałem jeszcze raz. Pełen sukces, odebrała pewna bardzo miła Pani, mówiąc ze znalazła ten telefon, który cały czas dzwonił, ale nie umiala go odebrać i naciskała różne przyciski niechcący mnie rozłączając itp. Ma radość była ogromna. Znów mi sie upiekło. Kupiłem dużego kwiata i popędziłem odebrać telefon od bardzo miłej Pani, niechcący informując o zajściu wszystkich jej sąsiadów :)

piątek, 5 marca 2010

czwartek, 4 marca 2010

KrUPA

No to tyle jeśli chodzi o jazdę po czarnych drogach i chodzenie w trampkach. Jeszcze nie czas.

środa, 3 marca 2010

UK

Śmieszna pogoda. Dziś padał deszcz, śnieg, grad, świeciło słońce, mocno wiało, a wieczorem przyszedł mróz i zrobiło się lodowisko. W marcu jak w garncu ;-P

wtorek, 2 marca 2010

Żonglerka

Trudny sport uprawiany tylko przez ludzi o stalowych nerwach ;] Podczas treningu nie ucierpiał żaden alkohol.

poniedziałek, 1 marca 2010

K. ur.

Kilka dni temu siostra obchodziła ćwiartkowe urodziny. Potem wyprawiła małą imprezkę z kulami, koniami i robotami w tle. Teraz przez ok. trzy tygodnie będziemy rówieśnikami ;-P Jeszcze raz wszystkiego co najlepsze :-)