niedziela, 4 lipca 2010

Bajzel

Oduczyłem się odkładania ubrań do szafek, półek, odwieszać na wieszaki przez co fotele krzesła i łóżko w moim pokoju wyglądają mniej więcej tak jak powyżej. Oduczyłem też się schodzenia do garażu i systematycznego składania dwukołowego monstrum bez pedałów, przez co to pomieszczenie wygląda nie lepiej od mojego pokoju tylko że wszędzie pałętają się klucze amortyzatory, klosze i błotniki itp. Podobnie też wygląda przestrzeń pod balkonem gdzie spokojnie leży sobie rozkręcone serducho ów monstrum i niebieska mifka bez koła, która czeka na wymianę dentki by Kora mogła jeździć. Czas wziąść się za siebie, poukładać sobie w głowie a potem zabrać się za układanie całej reszty rzeczy, tylko jak znaleźć na to czas...

1 komentarz:

Paulina M. / lullaby pisze...

Prawie jak u mnie w pokoju.!:D