czwartek, 28 stycznia 2010

Last

Ostatni dzień etiud.

środa, 27 stycznia 2010

TV

Etiud studentów III roku Animacji Kultury ciąg dalszy.

wtorek, 26 stycznia 2010

poniedziałek, 25 stycznia 2010

EWP

Etiudy Wieczorową Porą w mrowisku. Ciekawie jak zawsze, choć nie zawsze w pełni zrozumiałe :] Przydałaby się umiejętność robienia zdjęć w ciemnościach :|

niedziela, 24 stycznia 2010

pekaes

Szybka jednodniowa wycieczka PKSem do Gorzowa na kwadratową wystawę. Dużo zdjęć, kilka znajomych twarzy. Przyjemnie. Szkoda tylko że czasem trzeba było wychodzić z ciepłych pomieszczeń na nieludzkie -18C.

piątek, 22 stycznia 2010

Uzdrowienie

Udało się :-D Niesmaczny czosnek postawił mnie na nogi, na tyle by iść rano do pracy (pozostał tylko stan podgorączkowy i glut w żołądku) . Naprawdę nie spodziewałem się, że tak szybko to zadziała. Dziś Maciek oddał mi rower. Sparta wygląda genialnie :-D ale na dluższe przejażdżki bedzie musiała poczekać, bo po "wypadku" jeszcze mnie boli to co na rowerze liczy się najbardziej ;-P

czwartek, 21 stycznia 2010

Franca

Straszny dzień. Obudziłem się jak bym był na okropnym kacu (dzień wcześniej ani kropelki, dla jasności), a z żołądka chciało mi uciec stado szalonych papug :| do południa chciałem popracować i odebrać rower, niestety wszystko zostało odwołane, nie przeze mnie :| W tak zwanym międzyczasie strasznie słabłem :| skorzystałem ze swojej obecności na mieście i poszedłem najpierw pooglądać próby etiud, a potem poszukać prezentu dla dziadków, dostałem drgawek :| dzięki mojej drugiej połowie wróciłem do domu, zmierzyłem temperaturę (38,5C), zażyłem coś i się położyłem. Spałem ok 2h i przepociłem całą pościel :| po obudzeniu zaatakowano mnie ciepłym mlekiem z czosnkiem (okropieństwo) :| Pojechałem z rodzeństwem do dziadków, ucieszyli się. Babcia stwierdziła, że marnie wyglądam i przygotuje mi coś co postawi mnie na nogi. Po czym dostałem od niej wielką łyżkę wypełniona posiekanym czosnkiem wymieszanym z miodem ( ciepłe mleko się chowa) :| Dodam tylko jeszcze, że czosnek toleruje tylko w sosie do pizzy i w przetworach :|

wtorek, 19 stycznia 2010

Sus

Prawie jak wilk ;-P

poniedziałek, 18 stycznia 2010

Zalany

Zima przesadziła. Dziś ok 0.30 idąc do łóżka z zamiarem miłego zakończenia weekendu (w miłym towarzystwie) wdepnąłem bosą stopą w kałuże w swoim pokoju. Po odsunięciu szafy zauważyłem mega zaciek. Okazało się, że dach nie wytrzymał inwazji topniejącego śniegu :| W ruch ruszyły miski, szmaty i mopy, a ja na dach zgarniać śnieg i kuć lód by zrobić robić odpływ dla wody (oczywiście cały czas towarzyszyli mi brat z ojcem). Dziś po południu sytuacja została opanowana. Z sufitu już nie kapie, ale pokoju to długo nie posprzątam chyba :|
CHCE WIOSNĘ, SŁOŃCE, CIEPŁO, LATO!

sobota, 16 stycznia 2010

Piaskownica

Widok z malutkiego okna w pracy.

czwartek, 14 stycznia 2010

środa, 13 stycznia 2010

Słoń

Zimy się nie boi.

wtorek, 12 stycznia 2010

Przypominacze

Karol duże P. w pracy po godzinach. Kupiłem bilet miesięczny :-|

poniedziałek, 11 stycznia 2010

Wroc2010

Pierwszy zjazd w tym roku, w zeszłym frekwencja była jakby większa ;-) mimo to i tak było przyjemnie.. Piwkowanie i pizzowanie, pestowanie, zwiedzanie zamkniętych sklepów, chodzenie w śniegu po kolana, prezentacje, wykłady. Jedynym mankamentem były przemoczone buty i powrót :| Spóźniony pociąg i jazda w zimnisku aż do Głogowa (później zwolniło się miejsce w przedziale "luksusowym", tzn. z ogrzewaniem).
Zdjęcie z pizzą popełnił Rafał.

czwartek, 7 stycznia 2010

środa, 6 stycznia 2010

Allegro

Teraz każdy może mieć swoje ;-P

wtorek, 5 stycznia 2010

BiSr

Hu, hu, ha nasza zima zła, ale Kora się zimy nie boi. Choć mogłoby się tak wydawać, bo ciągle powtarza, że już ma dosyć tej białej sraki, że jest za zimno i że mogłoby być lato. Po wyżej zamieszczonych obrazkach widać, że to tak na pozór.
Ja dziś spadłem z wysokości siodełka (a siodełko mam dość wysoko) swoim delikatnym tyłkiem na strasznie twardą oblodzoną powierzchnie :-( Teraz ciężko mi się siada :-( na jakiś czas przerwa z jazdą na dwóch kółkach :-(

09/10 cz. 2.



Jeszcze kilka zdjęć z balu sylwestrowego. Sobie przypomniałem (po wywołaniu), że drugim aparatem też coś utrwaliłem ;-P

poniedziałek, 4 stycznia 2010

Igi

Biegający od jakiegoś czasu po ogrodzie, domu i wszędzie gdzie tylko mu jego pani pozwoli, dość duży jak na szczeniaka -kosmita Igor. ;-)

Mr. K.

rozmarzony Karol duże P.

Mr. T.

Strong

Żaba vs. Konopia

niedziela, 3 stycznia 2010

leriwaso

"Zima zima mróz za mordę nas trzyma
Zima zima każdy psioczy i klnie
Jest zima - wiatr wyje jak pies"

sobota, 2 stycznia 2010

1up

Biało wszędzie.

piątek, 1 stycznia 2010

09/10

Pożegnanie dwunastomiesięcznego monstrum o nazwie 2009. Klawa impreza sylwestrowa. Dużo znajomych, dużo przebierańców, dużo jedzenia, dużo alkoholu, dużo dobrej zabawy. Moja bociania czapka podbiła serca ludzi :D