czwartek, 29 kwietnia 2010

Ciach

Czas wyciągnąć wnioski. Mały aparat nie lubi dwukołowych pojazdów, obcina im przednie ;-P
Dziś było wielkie chrup, zgrzyt, i buch. Sparta odmówiła posłuszeństwa nieomal powodując znaczny uszczerbek w mym ciele. Już od dłuższego czasu próbowała mnie wykastrować, z marnym na szczęście skutkiem. Obróciło się to przeciwko niej i nie wiadomo czy do mnie wróci, a jeśli tak to czy w tej samej postaci, czas pokaże. Pierwsze ukąszenie komara w 2010 też już mam za sobą.
Na trzecim Tomeczek. Człowiek, który nie musi pedałować :-)

środa, 28 kwietnia 2010

Gie eL

Powrót. Po 5-cio dniowej przerwie chorobowej. Po za oddechem.

wtorek, 27 kwietnia 2010

Smoki

Żarówka niech nie zmyla, to nie była parapetówka :-] To 18 z kłębami dymu, fają wodną, kolorowymi zwierzątkami, kukurydzą w panierce i porządnie zabezpieczonym bąbelkową folią pokojem do palenia fajek.

Sik

Dla chcącego nic trudnego ;-)

poniedziałek, 26 kwietnia 2010

Kiss

Seksi jasny brąz.

niedziela, 25 kwietnia 2010

WPPD

Zakaszlony, zakropiony i naszprycowany zbudowałem co chciałem, zrobiłem co miałem i dołożyłem swoje 5 gr. do ŚDFO. Efekt może nie powala, ale zabawa była. Chorobowa przerwa na coś się przydała.

piątek, 23 kwietnia 2010

NFZ

Nieciekawie. Dziś po 5 dniach męczarni udało mi się pójść do lekarza. Tajniacko. Zapalenie ucha, zapalenie gardła, nie wiadomo skąd mega kaszel. Wynik: krople do ucha, krople do gardła, krople do nosa, antybiotyk i obowiązkowe witaminy. Na razie nic nie wykupiłem. Do kontroli chwilowo też nie planuje iść, czas ciułać jakiś grosz na ubezpieczenie.

czwartek, 22 kwietnia 2010

wtorek, 20 kwietnia 2010

nieladalada

Mięciutka, hiper wyścigówka z drzewkiem pod kolor ;-)

poniedziałek, 19 kwietnia 2010

jajeczko

Dobry zjazd :P choć spędzony w mniejszym niż zwykle gronie słuchaczy. Moje zadanie zostało ciepło przyjęte choć jeszcze sporo pracy mnie czeka. Ponad to śmieszny czas spędzony na wyspie, sikanie na terenach prywatnych, w szklance spore ilości krupnika, rozmowy o przygłośnym autodromie, o kurkach i jajeczkach, smakowite śniadanie, którego sponsorem był ladowy rajdowiec, brak tłoku przy powiększalnikach, a dzięki wskazówkom bardzo miłej pani udało mi się zrobić trzy fotoprezenty, które mam nadzieje wywołały uśmiech a jeden jeszcze wywoła u obdarowanych.

Łajt

Brand niu buciki ze "skandynawi". Dają po oczach :]

czwartek, 15 kwietnia 2010

Kulki

KaQ i AUA

środa, 14 kwietnia 2010

Gnomload

Takie skrzaty ostatnio dość często chowają mi klucze od kłódki.

poniedziałek, 12 kwietnia 2010

B.M.T.

Pomyśleć, że już nie będę miał okazji uciec z parkietu słysząc Dżem w rytmach rege, by napić się piwa...

sobota, 10 kwietnia 2010

nieszczęście

...

Jebać pochwy

Radio, nocny, winkiel, róże, jazgot, berlin. Trochę spacerowania, ale było warto. Morowa zabawa, dużo śmiechu, radioodbiornik ze śruboanteną, żonkile , lód, straż miejska, kebaby, żurawina w koli, cyce jak donice, za dużo złotego nektaru, trochę nirvany. Nasz wiek zdradził tylko spontaniczny powrót taksówką. Sponsorem tytułowego jp jest osoba z ostatniego zdjęcia pogrążona w filozoficznej zadumie o ciurlaniu.

środa, 7 kwietnia 2010

TużTuż

Tuż przed i tuż po zachodzie.

wtorek, 6 kwietnia 2010

poniedziałek, 5 kwietnia 2010

Dyngus

No to jedno marzenie z dziecięcych lat spełnione :P pojeździłem sobie na wozie strażackim. Szkoda tylko że było tak zimno i wodoodporny plecak okazał się mało odporny, poza tym zacnie :-)

sobota, 3 kwietnia 2010

Tryk

Bocian zrobił barana :-)
WESOŁYCH ŚWIĄT