poniedziałek, 17 maja 2010

Pl.Kw.2010

Plener Kwadratu w semestrze letnim. Pogoda czysto jesienna, na dworze 5C w pokojach nieco cieplej (nie potrzebna była lodówka do napojów). Bardzo sympatycznie spędzony czas, choć już wyczuwalny koniec szkoły chyba był we wszystkich obecnych głowach. Po za fotografią obecne były dyskusje teologiczne, kozackie piwo, znikające wino, brak krwotoków (za to dziś nadrobiłem dwoma :( ), szybkopalne ławki, pierogi, w których było czuć babciną rękę, przeróżne szkła, które można było sobie podpiąć, była też możliwość pomacania sprzętów innych. Na zdjęciach Jerzy, Piotr, Rafał i Dawid.
Prawdopodobnie na plenerze przetarły mi się spodnie, nie zauważyłem tego faktu i postanowiłem je jeszcze dziś założyć. Wsiadając rano na rower w celu dotarcia do pracy przetarcie pękło. Cały dzień z dziurą w kroku. Wywiało mnie doszczętnie ;-P

3 komentarze:

Leon pisze...

kotwica, kotwica...

Bocian pisze...

a chciałem wymazać to z pamięci, tak jak sikanie na ręce :P

Bartosz Hołoszkiewicz pisze...

oj szkoda że mnie nie było